Dlaczego warto rozbudzać sportową pasję od najmłodszych lat? Wywiad z Iwoną Ruszewską, właścicielką Socatots Suwałki

Aktywność fizyczna jest jednym z najważniejszych elementów zdrowia i dobrego samopoczucia. Dotyczy to nie tylko dorosłych, ale również dzieci. O tym, dlaczego warto rozbudzać sportową pasję już u najmłodszych dzieci oraz jak wzmocnić relację z własnym dzieckiem rozmawiamy z Iwoną Ruszewską – propagatorką aktywnego stylu życia; właścicielką Socatots Suwałki

Zdrowie i dobre samopoczucie u dorosłych oraz dzieci zależy od aktywności fizycznej. Badania pokazują, że sport daje dzieciom nie tylko sprawność fizyczną, ale również korzyści psychologiczne – uczy ich ważnych umiejętności życiowych, odwagi i pewności siebie.

Czym jest Socatots? Powiedz w kilku słowach

Socatots to największa na świecie sieć szkółek ogólnorozwojowych z elementami piłki nożnej dla najmłodszych dzieci. Celem zajęć jest przede wszystkim rozbudzenie w dzieciach pasji do aktywności fizycznej.

Wybór zajęć dla dzieci jest coraz większy. Czym wyróżnia się Socatots wśród całej oferty zajęć dostępnych na rynku?

Głównym założeniem Socatots jest rozbudzenie wśród dzieci miłości do sportu, budowanie w nich poczucia wartości i pewności siebie. Formuła zajęć jest tak opracowana, że ćwiczymy już z maluchami od wieku 6 miesięcy do 5 lat.

Wykorzystujemy specjalnie opracowany program oparty o ramy metodyczne Early Years Foundation Stage. Opracowało go Ministerstwo Zdrowia Wielkiej Brytanii, a zatwierdziło Brytyjskie Ministerstwo Edukacji. Co ważne rodzice uczestniczą w zajęciach wraz z dziećmi. Wzmacniamy zatem więzi emocjonalne dziecko – rodzic. To nas z pewnością wyróżnia.

Socatots Suwalki
Od czego zaczęła się Twoja przygoda z Socatots ?

Nowe biznesy rodzą się często z sytuacji z życia wziętych. U mnie też tak było. Do otwarcia szkółki Socatos zainspirował mnie mój syn.
W wieku 3 lat był bardzo nieśmiałym chłopcem. Szukałam sposobu jak sprawić, by stał się bardziej otwarty, odważniejszy. Któregoś dnia trafiłam przypadkiem na filmik w Internecie – jak się potem okazało to były zajęcia Socatots.

Patrzyłam na te biegające maluchy od których biła tak wspaniała energia i radość. Do tego byli też uśmiechnięci rodzice, którzy z pełnym zaangażowaniem uczestniczyli we wspólnych zajęciach. To było dla mnie niezwykle inspirujące.
Filmik promocyjny Socatots tak mi się spodobał, że postanowiłam przekonać się jak to wygląda na żywo. Chciałam się upewnić, czy moje wrażenia po obejrzeniu filmu przełożą się na rzeczywistość.

Pojechaliśmy więc całą rodziną do Białegostoku na pierwsze pokazowe zajęcia Socatots. Pierwsze zajęcia syn przesiedział na moich kolanach, zupełnie nie angażując się w zabawę z innymi dziećmi. Czułam jednak, że nie mogę odpuścić. Nie zmuszałam go do niczego, raczej delikatnie zachęcałam.

Pojechaliśmy na drugie zajęcia i mój synek od połowy zajęć zaczął ćwiczyć. Kolejne zajęcia znów przesiedział. Czułam jednak, że nie mogę się poddać. Bardzo się z tego cieszę, ponieważ podczas czwartych zajęć mój syn, przećwiczył cały program. Po zajęciach wyszedł zachwycony i spytał kiedy następne.

Gdy w końcu otworzył się zabawę i kontakt z innymi dziećmi postanowiłam, że będę organizować takie zajęcia w Suwałkach. Ta wspólna energia, radość bijąca od dzieci i ich rodziców podpowiadała mi, że to jest to co chcę robić. I tak to się zaczęło.

Matczyna intuicja Cię nie zawiodła. Zajęcia prowadzisz już 7 lat. Ile dzieci aktualnie uczęszcza na zajęcia Socatots?

Przed pandemią w naszych 2 programach (Socatots i Brazilian Soccer Schools) uczestniczyło 180 dzieciaków i 130 rodziców tygodniowo. I z każdym rokiem rośliśmy w siłę. Niestety pandemia spowodowała spadki i obecnie mamy ponad 130 podopiecznych i 90 rodziców ćwiczących na cotygodniowych zajęciach.

Suwałki Socatots
Gdzie odbywają się zajęcia? Jak liczne są grupy zajęciowe?

Obecnie organizujemy zajęcia w dwóch salach – w Domu Studenta Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej na Szkolnej 2 oraz w lokalu przy ulicy Chłodnej nr 1. Ćwiczymy w małych grupach – do 12 dzieci i 12 rodziców podczas jednych zajęć. Główny nabór do grup organizujemy we wrześniu, ale w każdym momencie można do zajęć dołączyć.

Gdy zgłasza się większa ilość dzieci i rodziców, tworzymy kolejną grupę. Program Socatots jest opracowany w ten sposób, że dzieci ćwiczą we własnym tempie. Dlatego maluchy dochodzące do grupy później, szybko nadrabiają i zawsze są w stanie opanować program.

Powstała właśnie nowa grupa 1-2.5 latków w soboty o godz.10.00 na ul. Chłodnej 1, do której serdecznie zapraszamy. Mamy także pojedyncze miejsca w innych grupach . Aby się zapisać się, wystarczy wypełnić ten formularz

Czy tak małe dzieci szybko odnajdują się na zajęciach?

Z dziećmi jest podobnie jak z dorosłymi. Nie każdy „czuje” zajęcia od pierwszego spotkania. Dlatego pierwsze zajęcia zawsze są zapoznawcze i nieodpłatne. Nieśmiałe dzieci – co sprawdziłam na własnym dziecku – nie zawsze biorą udział w ćwiczeniach od razu.

Warto jednak wytrwać i mimo wszystko przychodzić na zajęcia. Brak aktywności na pierwszych spotkaniach nie oznacza, że dziecko się do tego nie nadaje, albo że nie są to zajęcia dla niego. Każde dziecko jest inne. Niektóre dzieci potrzebują po prostu więcej czasu.

Z doświadczenia wiem, że maluszki – dwulatki, trzylatki, otwierają się na współpracę dopiero na trzecich, czwartych zajęciach. Ale jak się już oswoją z trenerem, z zajęciami, to potem jest świetna zabawa.

Jakie masz rady dla rodziców, których dziecko nie chce uczestniczyć w zajęciach?

Rodzice muszą zacząć od siebie, bo przykład idzie z góry. Dzieci to pilni obserwatorzy. Jeśli rodzic nie jest aktywny, dziecko też nie poczuje entuzjazmu. Dziecko wyczuwa zaangażowanie rodzica. Jeżeli tata albo mama kopią piłkę czy ćwiczą od niechcenia, to dziecko również nie poczuje tego sportowego ducha.

Bywają też inne sytuacje – część dzieci się wstydzi, część potrzebuje więcej czasu na zintegrowanie się z grupą, a część po prostu nie lubi pojedynczych ćwiczeń. W takich przypadkach, nie zmuszamy dziecka do ćwiczeń, ale je zachęcamy i motywujemy. Staramy się je przekonać bardziej zabawą. Nie musi wykonywać każdego ćwiczenia.

Najważniejsze dla nas jest to, żeby dziecko mogło robić to, co sprawia mu przyjemność. Rodzicom podpowiadamy jak mają rozmawiać z dzieckiem w domu, aby na przyszłych zajęciach z przyjemnością wzięło udział w zabawie.

Wasze sposoby działają?

Tak, ale nie są to jakieś tajne sztuczki. Zazwyczaj wystarczy podpytać dziecko, porozmawiać z nim i poznać powód, przez który nie chce brać udziału w danej aktywności. Mój młodszy synek jako czterolatek przez kilka tygodni powtarzał, że nie będzie chodził na treningi, bo nie lubi piłki nożnej. Zastanawiałam się dlaczego, bo na zajęciach z wielką starannością i radością wykonywał ćwiczenia. Problem był tylko z wyjściem z domu na zajęcia.

Po jakimś czasie okazało się, że najtrudniejsze dla niego było poranne wstawanie. Trening był na 9:00 rano, a on najzwyczajniej w świecie chciał pospać dłużej. Wystarczyło zmienić godziny zajęć i problem zniknął. To jest dokładnie jak z bieganiem u dorosłych – najtrudniejsze w bieganiu jest wstanie z kanapy. Dlatego warto obserwować swoje dziecko na zajęciach i potem porozmawiać o tym co się podobało, a co nie.

Zajęcia sportowe dla dzieci Suwałki
Co jeszcze motywuje rodziców, aby przekonali dziecko do zajęć?

Do rodziców bardzo przemawia argument, że zajęcia Socatots dla maluchów doskonale przygotowują dziecko do żłobka lub przedszkola. Dzieci uczą się obcowania w grupie rówieśniczej, a trener jest trochę jak przedszkolna opiekunka. Na zajęciach mają wiele gier i zabaw. Z relacji rodziców wynika, że po kilku miesiącach w Socatots, dzieci bez większych problemów przechodzą do żłobka czy przedszkola. Nie czują stresu, są otwarte na integrację w grupie.

Czy tematyką zajęć jest tylko piłka nożna?

Tak naprawdę są to tylko elementy piłki nożnej, wprowadzane poprzez podnoszenie nóżek, wykonywanie prostych ćwiczeń na równowagę i koordynację. Używamy do tego nowoczesnego sprzętu i akcesoriów sportowych typu piłki „jeżyki” kosteczki, hula hop, woreczki, szarfy, pachołki, kręgle, tunele.

Zajęcia są bardzo urozmaicone, wiele się na nich dzieje, ale zachowany jest stały schemat zajęć. Uczymy dzieci struktury treningu – rozgrzewka, część techniczna, zabawa, wyciszenie.

Jest dużo zabaw ruchowych. Dzieci ćwiczą równowagę i koordynację. Rozwijają również umiejętności motoryczne i techniczne. Uczą się operowania sześcioma płaszczyznami stopy – ćwiczą kopnięcia, zagrania, przyjęcia piłki. W zajęciach chodzi głównie o ruch, o rozwój sprawności fizycznej dziecka.

Dzięki Socatots dziecko ćwiczy także swoją wytrwałość, koncentrację, pamięć i ogólne zdolności poznawcze. Myślę, że atutem dodatkowym zajęć jest też uczestnictwo rodziców. Dzieci po prostu lubią bawić się i uczyć ze swoimi rodzicami.

No właśnie, czy uczestnictwo rodziców to standard zajęć Socatots? Czy rodzice chętnie uczestniczą w zajęciach?

Tak. To jest standard dla zajęć Socatots na całym świecie. To są doskonałe zajęcia dla dzieci i aktywnych, świadomych rodziców. Wspólne zajęcia to dla nich kolejna możliwość do kreatywnego spędzenia czasu z dzieckiem. Niektórzy rodzice przychodzą tylko na próbę, ale większość z nich zostaje z nami na dłużej.

Rodzice muszą jednak wiedzieć, że w Socatots nie mają lekko (śmiech). Niejednokrotnie angażują się w zajęcia bardziej niż dzieci i dają z siebie 100%. Stają się osobistymi trenerami swoich dzieci. Wspierają, motywują do wykonania ćwiczeń, cieszą się z postępów dziecka.

Ruch jest dla dziecka naturalnym sposobem poznawania świata, więc nawet niewielki bodziec wystarczy, aby dziecko zachęcić do aktywności. Tym bardziej, że partnerem w sportowej rywalizacji jest rodzic.

Częściej przychodzą z dziećmi tatusiowie czy mamy?

A to jest bardzo indywidualne. Z maluszkami (1-2 latkami) zdecydowanie częściej przychodzą mamy. Ale gdy nabiorą pewności, że dziecko lubi zajęcia i sobie na nich radzi, zaczynają pojawiać się również tatusiowie. Być może dlatego, że piłka nożna to sport wciąż postrzegany bardziej jako męski.

Brazilian Soccer
Jednak coraz więcej dziewczynek trenuje piłkę nożną. Czy tak małe dziewczynki są zainteresowane taką formą sportu?

Oczywiście. Dzieci w tym wieku nie dzielą aktywności fizycznej na tę dla chłopców i na tę dla dziewczynek. Liczy się dobra zabawa. Chcę jednak podkreślić, że Socatots to tylko elementy piłki nożnej. Są to zajęcia ogólnorozwojowe.

Skupiamy się na utrzymaniu prawidłowej postawy ciała, równowagi, koordynacji, zwinności i zręczności. Po naszych zajęciach dziewczynki są więc świetnie przygotowane także do innych form aktywności, jak np. taniec, balet, gimnastyka.
Dla nas najważniejsze jest zaszczepianie w dzieciach pasji do sportu ogólnie – nie tylko do piłki nożnej. Tutaj płeć nie gra roli.

Mój syn, który był podopiecznym Socatots, z nieśmiałego małego chłopca wyrósł na pełnego sportowej pasji nastolatka. Trenuje piłkę nożną, której na początku nie lubił, żegluje, biega w maratonach dziecięcych. Ma pierwsze sportowe wyniki z czego jestem bardzo dumna. Mój młodszy syn również zaangażował się w treningi piłki nożnej i także trenuje żeglarstwo. Córka jako 5 latka trenuje piłkę nożną, chociaż mam przeczucie, że wkrótce wybierze taniec, bo ma do niego predyspozycje.

Jak wygląda organizacja zajęć?

Program Socatots dzieli się na cztery części. Trening zaczyna się rozgrzewką, którą zaczyna wspólna piosenka. Później jest część techniczna, w której uczmy operowania sześcioma płaszczyznami stopy i wykorzystujemy mnóstwo autorskich technik. Następnie zaczynamy część zabawową.

Zajęcia kończymy wyciszeniem – w tej części zazwyczaj są zabawy z chustą. Po treningu dzieci dostają naklejki – tzw. medale. Każde z nich wychodzi do domu szczęśliwe i chętnie wraca na kolejne zajęcia.

W zajęcia wplatamy też naukę angielskiego – uczymy kolorów i podstawowych słówek. Na początku zajęcia odbywają się w parach. Dopiero na późniejszym etapie, czyli w 3-5-latkach dochodzą elementy gry zespołowej. Dziecko do 5 roku życia chłonie jak gąbka, a sport stymuluje dodatkowo mózg. Wiek do 5 lat jest świetnym czasem na rozpoczęcie przygody ze sportem.

zajęcia piłkarskie dla dzieci
W Suwałkach nie ma dużego wyboru zajęć sportowych dla tak małych dzieci, w których mogą uczestniczyć również rodzice. Idea wspólnej aktywności fizycznej jest bardzo słuszna.

O tak! Dzięki Socatots rodzice mogą spędzić czas ze swoim dzieckiem i to aktywnie. Rodzice pokazują dzieciom na swoim przykładzie, że sport to zdrowie, że czas wolny można spędzić inaczej niż przed tabletem, telewizorem. A to właśnie jest bolączka naszych czasów.

Wszystkim nam brakuje ruchu. Dlatego tak ważne jest zaszczepianie pasji do aktywności fizycznej już od najmłodszych lat. Zajęcia w Socatots są również alternatywą dla rodziców, którzy nie wiedzą jak bawić się ze swoim dzieckiem, nie mają pomysłów lub możliwości. Dla nich te praktyczne umiejętności to naprawdę bardzo cenna wiedza.

Wielu rodziców ma problem z komunikacją ze swoimi dziećmi. Czy możesz powiedzieć coś o psychologicznym aspekcie prowadzenia zajęć?

Zajęcia Socatots otwierają rodziców – uczą właściwego podejścia do swoich dzieci, łapania z nimi kontaktu. Gdy rodzice oddają dzieci na zajęcia w grupach rówieśniczych, o postępach dziecka i o ich sportowym temperamencie, dowiadują się od opiekuna. Jest to zazwyczaj krótka wymiana zdań w stylu „dziecko dobrze sobie radzi”. Dla rodzica ta informacja w zasadzie niewiele mówi.

Zajęcia Socatots to coś więcej. Tutaj rodzic sam sprawdza, sam uczy dziecko i uczy się własnego dziecka. Co ważne lepiej poznaje również siebie. Widać to gołym okiem jak z każdymi zajęciami, rodzice rozkręcają się na zajęciach. Obserwuję jak coraz bardziej motywują swoje dzieci, jak zachęcają, jak rozbudzają w nich sportowy zapał. Czasami mam wrażenie, że więcej z zajęć wynoszą rodzice niż dzieci.

W zabieganym świecie większość z nas ma mało czasu na spędzenie go z dziećmi aktywnie. Dlatego każda godzina jest na wagę złota. Do tego samego wniosku dochodzą rodzice. Zauważam coraz większe zaangażowanie, coraz większą chęć bycia razem. Myślę, że wszystkie relacje wypracowane między rodzicem a dzieckiem w ten naturalny sposób, przekładają się również na relacje w domu. A to jest bardzo duża wartość dodana.

Iwona Ruszewska Suwałki
Czy Socatots działa jak klub sportowy? Przygotowuje dzieci od początku do osiągania wyników? Do startowania w zawodach? Do rywalizacji?

Nie. Program Socatots eliminuje rywalizację. Przez to, że są to zajęcia dla najmłodszych, zarówno dziewczynek i chłopców, w pierwszej kolejności chcemy żeby dzieci się dobrze bawiły i uczyły się systematyczności. Najważniejszy cel to aktywne spędzenie czasu. To czy w przyszłości będą piłkarzami jest sprawą drugorzędną.

Czy Socatots ma alternatywę dla starszych dzieci, które chciałyby z Wami pozostać na dłużej?

Kończąc program Socatots, pięciolatki mogą płynnie rozpocząć program Brazilian Soccer Schools, który jest przygotowany dla dzieci od 5 do 13 lat. Celem BSS jest indywidualne, kompleksowe wyszkolenie techniczne zawodników. Ćwiczymy specjalną, cięższą piłką, dzięki której ogranicza się ilość wysokich i dalekich podań. Ponieważ piłka jest cały czas blisko stopy, rośnie liczba kontaktów z piłką. Dzięki temu uczymy szybkości podejmowania decyzji i umiejętności panowania nad piłką.

Oczywiście interesuje nas dalej dobra zabawa, a rywalizacja jest tyko w momentach, w których dzieci wprowadzają ją naturalnie podczas meczu. Jeżeli rodzice chcą, aby dziecko uprawiało inny sport, mogą mieć pewność, że dzieci będą bardzo dobrze przygotowane także do innych aktywności fizycznych.

Wszyscy wiemy, że sport to zdrowie, że sport kształtuje charakter. Wymaga też siły woli, systematyczności i odporności na stres. W jaki sposób wpływa na małe dzieci?

Uprawianie sportu, a właściwie każda aktywność fizyczna zachęca do podejmowania ryzyka, do empirycznego poznawania świata już od najmłodszych lat. Jeśli nauczymy nasze dzieci podejmowania sportowych wyzwań od małego, zupełnie inaczej będą rozwijały się pod tym kątem w okresie późniejszego dzieciństwa i w nastoletnim wieku.

Sport to ciągłe wyzwania – zachęca do podnoszenia poprzeczki samemu sobie. Niezwykle ważne jest również to, że uczy zdrowej rywalizacji, doceniania tego, że ktoś może być w czymś lepszy.

Ja bardzo często jako trener obserwuję swoich podopiecznych i inne dzieci, które nie są aktywne fizycznie od najmłodszych lat. Nasze dzieciaki są jak koty – mają bardzo skoordynowane ruchy, co widać chociażby na placach zabaw. Widać tę różnicę między dziećmi. Sportowe maluchy są pewniejsze siebie, nie boją się wyzwań, nie przeżywają długo porażek. Wiedzą, że za chwilę pojawi się nowe wyzwanie, którego trzeba się podjąć.

Wygląda na to, że im wcześniej dzieci zaczynają ćwiczyć, tym większe mają szanse na uprawianie sportu w przyszłości?

Uważam, że im wcześniej dziecko zaczyna swoją przygodę ze spotem, tym później kończy ją jako dorosły. Tak jak sama powiedziałaś – sport kształtuje charakter i osobowość. Im wcześniej dziecko zaczyna jakąkolwiek aktywność fizyczną, to później będzie chętniej uczestniczyć w lekcjach wychowania fizycznego.

Dzięki temu będzie mniej problemów z nadwagą i otyłością wśród dzieci i młodzieży. Sport jest odpowiedzią na wiele problemów – również na problem uzależnienia od telefonów, tabletów i gier komputerowych.

O swojej pracy opowiadasz z ogromną pasją. Widać, że jest dla Ciebie przyjemnością. Czy uważasz, że czerpanie przyjemności z pracy to klucz do sukcesu?

Jeszcze kilka lat temu nie podejrzewałam, że będę pracować z dziećmi. Wszystko się zmieniło jak sama zostałam mamą. Dzieci dają mi ogromną radość, zarażają mnie pozytywna energią, a przy tym są bardzo autentyczne.

Dla mnie praca z dziećmi jest łatwa i przyjemna. Rodzicom z Socatots przypominam, żeby ze wspólnego czasu z dzieckiem czerpali jak najwięcej, bo ten czas już nigdy się nie powtórzy. W zabawie z dzieckiem dorośli powinni być otwarci i autentyczni. I tego właśnie powinni uczyć się od dzieci.

Ruszewska Iwona Suwałki